Dziady, Wszystkich Świętych, Zaduszki

Rzecz o święcie dziś będzie co to od VIII wieku Dniem Wszystkich Świętych nazywamy. Nie jest Ci to co prawda oryginalne święto Chrześcijan jeno przerobione z tego co wcześniejsze ludy już świętowały. Zacznę tedy od Dziadów, które były dwojakiego rodzaju, bo i wiosenne, i jesienne były to święta i od tych jesiennych Chrześcijanie swoje święto ułożyli. Dziś widzę, że nawet mój potomek do starej wiary praprzodków wracając ciągle szanuje inne wyznania co mu będzie zapamiętane. Choć dla mnie, polskiego szlachcica, dziwnym ten postępek się zdaje.

Wszyscy dobrze, dramat „Dziady” Adam Mickiewicza znamy, a jeśli kto nie zna to zaległości lekturowe czem prędzej powinien nadrobić. Wszyscy (alibo i nie) też wiemy, że cztery części tegoż dramatu mamy a i to nie jest żadną tajemnicą, że nie są one w kolejności numerycznej ułożone. W części drugiej Mickiewicz jął się opisywać ludowy zwyczaj przywoływania zmarłych, panujący na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej od prawieków a i w koronie od najdawniejszych czasów znany. I tu do mojego potomka się zwracam, aby w pamięci miał zawsze (bez względu na wyznanie jakie sobie obierze) jedno zdanie przez rzeczonego Adama z Mickiewiczów napisane a mnie wielce miłe:

Adam Mickiewicz „Dziady”

„Kto ni razu nie był człowiekiem – temu człowiek nic nie pomoże”

Tedy nicponiu jeden trzymaj w pamięci i wstydu przodkom nie przynoś. A teraz pisz dalej jeno żwawo bom wiekowy i na wypoczynek mi już pora iść.

Dziady – można na temat nazwy wiele dywagować i wiele nocy na poszukiwaniach źródłosłowu spędzić a i tak nie wszystko człowiek znajdzie. Przeto tutaj właśnie taką historyję opowiem.

Słowo dziad ma korzenie w języku prasłowiańskim co dziwić nie powinno patrząc na źródłosłów którym jest słówko Dědъ, dwa znaczenia mające:

  • ojciec, ojciec matki, przodek
  • duch, demon

Jak kto nie kiep i czytał „Dziady” to wnet odgadnie, że to o duchy przodków chodzi, które ludzie żyjący przywołują, aby z nimi biesiadować. A jeśli kto nie wierzy i powątpiewać się ośmiela tedy niech na Litwę, Białoruś czy to na Rosyję jedzie to się i sam przekona jak dzisiaj: Litwiny diedý, Białorusiny dziadý a Moskale diedy świętują.

A słowa te wszystkie jedno znaczenie mające, określają ducha domowego co z duchami przodków już w Starożytnej Italii było łączone w jedno. Na zielonej Ukrainie natomiast słowo didý oznaczało cienie w kątach izby, co również z przodkami łączone było, którzy to domostwa potomków swoich pilnują i chronią.

Zarówno litewskie diedý, białoruskie dziadý, ukraińskie didý, rosyjskie died jak i polskie pojęcie Dziady, obrzędy dla uczczenia zmarłych przodków oznaczają, ofiarowania im tego czego potrzebują najbardziej, czyli naszej o nich pamięci, aby spokojności i szczęśliwości mogli zaznać.

Czas obchodzenia Dziadów przez naszych słowiański praprzodków z fazami Księżyca ściśle powiązany był. Zatem Wiosenne Dziady odbywały się na przełomie marca i kwoetnia a Jesienne Dziady 31 października lub 1 listopada. Takiż porządek niezmienny od wieków był i wszyscy go pilnowali aż do czasów papieskich, kiedy to nowe święta w Rzymie ustalono.

A było to tak, że aby odciągnąć ludność od starych wierzeń w 741 roku rzymski papież ogłosił, że pierwszy dzień listopada będzie Dniem Wszystkich Świętych. Stał się on (ten dzień) wspomnieniem męczenników chrześcijańskich i do dziś pozostał w kulturze (chrześcijańskiej) dniem świątecznym, w który to wszystkich Świętych Kościoła wspominamy. Aby jednak nie zapomnieć o innych zmarłych w IX wieku powszechnym się stało, że 2 listopada to Dzień Wspomnienia Wszystkich Zmarłych co po łacinie Commemoratio Omnium Fidelium Defunctorum, nazwano. Dzień ten zadusznym nazwano – od wspomnień i modlitw za dusze zmarłych. Tak i stare święta w nowe przekuto, ale patrząc na współczesnych jak chętnie szukają swoich korzeni cieszę się niezmiernie a i lżej się dyktuje wspomnienia, wiedząc, że ku ogólnemu pożytkowi służyć mogą.

A piszże gałganie, bo i czas już późny. Wybaczcie, ale znowu potomka mojego czasem do porządku przywrócić muszę, bo jakoś ciągle myślami gdzieś ucieka.

Ostatni akapit ogólnie świętom poświęcić pragnę. Czy to Noc Świętojańska czy Kupała, czy to Wszystkich Świętych czy Dziady to święta i obrzędy różnych wyznań, żyjące od wieków w tradycji i kulturze jednego narodu i zabawy z tego czynić się nie godzi.

I na tym kończę dzisiaj by odpocząć nieco przed kolejnym dyktowaniem