Ateizm

Platon

„Obrona Sokratesa”

On psuje młodzież! A gdy ich się kto spyta, co z nią robi i czego jej naucza, nie chcą odpowiedzieć; i tylko, żeby się nie zdawali sami nie wiedzieć, co mówią, zarzucają to, co o każdym miłośniku mądrości powiedzieć można: że zgłębia rzeczy boskie, nadziemskie, w bogów nie wierzy i fałsz za prawdę podaje. Prawdy pewno nie chcą wyznać i udają, że coś wiedzą, choć nic nie wiedzą.

Nie ma nic bardziej mylnego niż kojarzenie ateizmu z bezbożnością lub walką z religią. Teizm to filozofia wyznająca istnienie bogów i wiara w interwencje tych bogów w życie doczesne. Ateizm jest (zgodnie z zasadami słowotwórstwa) przeciwieństwem teizmu. Ateizm teoretyczny odrzuca istnienie bogów jako światopogląd niezgodny z nauką. Jednak takich wyznawców nie znajdziemy a jeśli nawet to będziemy mieli do czynienia z fanatykami. Ateizm teoretyczny to tylko teoria udowadniana bez większych sukcesów i przyczyniła się tylko do narodzin antyteizmu, który nie jest już tylko filozofią życia ale wojną. Wojną z każdym przejawem religii i wiary bez względu na to kto i w co wierzy.

My jednak zajmiemy się ateizmem pragmatycznym czyli realistycznym, możliwym do przyjęcia i zrozumienia. Przyjmuje on cztery formy:

  • pierwsza to „wiara w bogów nie motywuje ludzi do działań moralnych”,
  • druga forma to wyłączenie bogów i religii z działań intelektualnych i praktycznych,
  • trzecia forma jest brakiem zainteresowania materią bogów i religii,
  • czwarta forma to nieświadomość koncepcji boga czy bóstwa.

Jak widać nie ma tu mowy o tym, że bogów nie ma czy że istnieniu bogów zaprzecza nauka. Filozofowie tacy jak Sokrates, Platon i inni odrzucali możliwość ingerencji bogów w sprawy ludzkie (druga postać ateizmu) aby odnaleźć odpowiedzi na pytania: jak to jest, że drzewo rośnie a człowiek żyje dzięki temu, że je. Nie oznacza to, że nie wierzyli w bogów czy uważali, że należy z nimi walczyć. Chociaż mamy w kulturach wschodu przykłady na to, że na bogów można się gniewać. W Judaizmie można obrazić się na Boga i nie rozmawiać z nim. Jest to naturalne i nikt się tym nie gorszy.

Ateizm w Starożytnej Grecji był dopuszczalny i nie był przestępstwem – dopóki nie godził w interesy państwa.

Nie było to niczym bezbożnym gdyż sprawy bogów były tak samo pogmatwane jak sprawy ludzi. Bogowie walczyli ze sobą i wykorzystywali do swoich planów również ludzi. Sokrates w jednej ze swych rozmów z osobą, która skarżyła swojego ojca o zabójstwo zastanawiał się czy czyn taki można nazwać zbożnym. Wszyscy czcili przecież zarówno Zeusa jak i Kronosa, którego jego dzieci na czele ze wspomnianym Zeusem uwięzili w otchłaniach Tartaru. Pytanie czy czyn Zeusa był zbożny? Można powiedzieć, że tak biorąc pod uwagę, że Kronos połykał swoje dzieci aby żadne z nich nie odebrało mu władzy. Ale czy ten czyn jest zbożny również z punktu widzenia Kronosa? Można powiedzieć, że tak bo postępował źle ale … kimże są ludzie aby osądzać bogów? Tu właśnie widać dualizm w jaki starożytni postrzegali świat.

Nowy ateizm – ku mojej rozpaczy tak nazwano antyteizm. Ruch zwalczający teizm. Jaka różnica? Bardzo ważna. Ateizm jest odwrotnością teizmu i jest to naturalna postać rzeczy. Przyroda i otaczający nas świat jest pełen takich antypodów. Antyteizm – jak sam przedrostek anty świadczy, jest powiązany z przeciwdziałaniem, zwalczaniem czegoś. Zatem antyteizm nie jest tożsamy z ateizmem i nie wiem dlaczego oba pojęcia są łączone.