Kolejny spacer i kolejne godziny uczenia się aparatu fotograficznego. Kolejne dziesiątki zdjęć i kolejne kwadranse poświęcone na wybranie tych najlepszych. Ocena oczywiście subiektywna. Ale nie czas narzekać gdy świat przygotowuje się do przywitania Pani Jesieni.

Jeżyna popielica (Rubus caesius)
Można jeszcze spotkać kwiaty. Ludzie cenili ją za działania przeciwzapalne i przeciwgorączkowe. Napary z owoców i liści były znakomitym lekarstwem również moczopędnym i ściągającym.
Kolor owoców skojarzono ze smutkiem więc Jeżyna ten smutek symbolizuje. Nie znalazłem natomiast żadnej legendy czy podania o tej roślinie. Dziwne trochę, bo samą roślinę ludzkość zna już od neolitu.
Może tak właśnie ma być? A może ja niedokładnie szukałem? Jeśli ktoś zna jakiś przekaz to chętnie przyjmę.

Cykoria Podróżnik (Cichorium intybus)
W wierzeniach ludowych symbolizuje nieszczęśliwą miłość, oczekiwanie i przeznaczenie. Nazywano ją różnie: podróżniczka, podróżec, przydróźnik, miedznik, granicznik i pewnie wiele innych, o których nie słyszałem.
Roślinie przypisywano właściwości magiczne i ochronne. Wieszano ją na strzechach domostw, aby w ten sposób chronić się przed zarazami.
Kwiaty wykorzystywano do obrzędów i wróżb chociaż w niektórych regionach Polski obawiano się tej rośliny. Uważano bowiem, że zły człowiek mógł ją wykorzystać do odebrania krowom mleka.
Jeszcze w innych stronach wywar z Cykorii wylewano na drogę co miało chronić od uroków i w tym samym celu obmywano wywarem osoby, na które urok rzucono.
Medycyna ludowa polecała cykorię Podróżnika na oparzenia, rany i krzywiznę.
Jej właściwości a konkretnie zawartość związku polisacharyd inulina w korzeniu powodują, że świetnie radzi sobie z niestrawnością.
Cykoria to również temat legendy. W jednej z nich roślina symbolizuje dziewczynę, która płacze za porzuconym chłopakiem. Kwiaty są łzami tej czekającej dziewczyny i tu kolejna nazwa „czekanka”.
Oczywiście legend jest wiele.

Jarząb pospolity (Sorbus aucuparia)
To bardzo silna roślina przeciwko złym duchom, czarom i nieszczęściom. Noszenie przy sobie kawałka drewna jarzębinowego miało chronić przed wszelkim złem i przynosić szczęście.
Samo drzewo miało chronić przed piorunami i zatrzymywać zmarłych w grobach. Jednocześnie noszenie korali z owoców jarzębiny miało przynosić szczęście w miłości.
Medycyna ludowa przypisywała jarzębinie właściwości moczopędne, przeciwzapalne a także przeciwmiażdżycowe.
Napary z kwiatów działają rozkurczowo i przeciwgorączkowo a nalewki, soki i odwary z owoców wspomagają trawienie, odporność oraz działają przeciwzapalnie.
I znowu w zależności od regionu mamy całą masę mitów i tradycji. Łemkowie uważali Jarząb za siedlisko diabła (cokolwiek słowo diabeł tu znaczy). Polesie ceniło sobie to drzewo i uważano je za święte. W niektórych regionach wczesne opadanie owoców jarzębiny oznaczało rychłe nadejście wojny.