Autor: Adam Asnyk, na dwudziestą piątą rocznicę Powstania Styczniowego.
Boś ty nie przyszedł jako klątwa nieba
Ani nie spadłeś jak grom niespodzianie,
Lecz jak duchowa narodu potrzeba
W krwawej wypadków wypłynąłeś pianie
– Aby ostatnim orężnym protestem
Zapisać w dziejach nieśmiertelne: Jestem!
Od kilku lat, za każdym razem, gdy ktoś pisze o Powstaniach Narodowych pojawia się zarzut, że świętujemy klęski. Jest to bardzo krzywdząca opinia zarówno dla naszych przodków jak i dla nas samych. Wygodnie jest krytykować powstania frazesami typu: „zryw nie miał szans”, „klęska była do przewidzenia”, „beznadziejna sprawa” itp. siedząc w fotelu bez strachu przed carską policją polityczną. Pamiętajmy, że pisząc i publikując dziś w języku polskim zawdzięczamy to ludziom, którzy o to walczyli. Powstanie Narodowe to nie tylko sukcesy i porażki militarne. Jeśli ktoś tylko w takim zakresie ocenia tamte wydarzenia to bardzo płytko myśli.
Dziś sto sześćdziesiąta rocznica Powstania Styczniowego – kilka zdań, aby zrozumieć, dlaczego wybuchło i co nam dało.

Hasło i idea Powstania Styczniowego.
Planując powstanie Tymczasowy Rząd Narodowy (wcześniej Komitet Centralny Narodowy) przewidywał walki partyzanckie. Stosunek sił zbrojnych nie był korzystny dla Polaków. Plan zakładał walki również na Litwie, Rusi i Żmudzi. Powstanie miało zjednoczyć wszystkie narody Pierwszej Rzeczpospolitej.
Gdy upadło Powstanie Listopadowe i przywrócono władzę carską nasiliły się represje. Pobory do armii rosyjskiej na dwadzieścia pięć lat (ćwierć wieku) – skrócony do piętnastu na początku drugiej połowy XIX wieku. Z dwustu tysięcy Polaków wcielonych do wojska carskiego powróciło około dwadzieścia tysięcy. Dane te dotyczą Królestwa Polskiego (pod berłem cara oczywiście) pobór na Ziemiach Zabranych był masowy i nie skończył się w 1855 roku. Na Ziemiach Zabranych (nawet przed Powstaniem Listopadowym) likwidowano polskie i litewskie majątki szlachty zagrodowej, odbierając prawo do szlachectwa wraz z majątkami.
Należy tu jeszcze wspomnieć, że część magnaterii i elit uprawiały politykę ugodową z caratem. Na czele tej grupy stał hrabia Aleksander Wielopolski.
Pierwsze organizacje spiskowe powstają już w 1856 roku a w 1859 pojawiają się demonstracje patriotyczne. Tak ciągle jesteśmy świadomi naszej odrębności narodowej i ciągle dążymy do odzyskania niepodległości. Powody do manifestacji były różne. Pogrzeb wdowy po generale Sowińskim, rocznica Nocy Listopadowej, rocznica bitwy o Olszynkę Grochowską czy msza święta za dusze: Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego.
Powstają zatem organizacje narodowe o różnych poglądach politycznych zarówno w Królestwie Polskim jak i na Ziemiach Zabranych. Różni ludzie, różne poglądy i nawet różne cele pośrednie oraz sposoby ich osiągnięcia. Jednak cel nadrzędny jest jeden – odzyskanie niepodległości. Ciągle działa również grupa ugodowa i usiłuje przekonywać Polaków do współpracy z caratem.
Represje się nasilają. Każda demonstracja i akt nieposłuszeństwa jest karany zsyłkami i aresztowaniami. Demonstracje są rozpędzane przy użyciu broni siecznej i palnej.
Aleksander Wielopolski zdając sobie sprawę z istnienia organizacji narodowych dążących do powstania ogłosił brankę do wojska carskiego na połowę stycznia 1863 roku. Powstanie musiało wybuchnąć zimą, nie wiosną jak to planowano.
22 stycznia 1863 roku wybucha Powstanie Styczniowe. Stoczono w nim ponad 1200 potyczek z czego dla mnie osobiście najistotniejszą jest bitwa pod Salichą. Bitwę tę stoczyli Polacy 26 maja 1863 roku. Oddziałami polskimi dowodził naczelnik wojenny województwa wołyńskiego, Generał Edmund Różycki. Ale walczono wszędzie. Powstanie objęło całe Królestwo Polskie, Litwę, Ruś (Białoruś) i Ukrainę. Posiłki polskich oddziałów, organizowanych w Wielkopolsce i Galicji nie mogły przedostać się do walczących Polaków ze względu na silnie strzeżone granice przez wojska pruskie i austriackie. Mimo to przez szeregi powstańcze przewinęło się ponad dwieście tysięcy Polaków. Walczyli do końca. Ostatni oddział powstańczy księdza generała Stanisława Brzóski na Podlasiu, walczył do grudnia 1864 roku. Stanisław Brzóska po aresztowaniu został natychmiast powieszony.
Oficjalnie przyjmuje się, że Powstanie Styczniowe zakończyło się w październiku 1864 roku.

Edmund Różycki – twórca 2 pułku jazdy wołyńskiej, syn Karola Różyckiego uczestnika Powstania Listopadowego.
Sztab:
Stanisław Dunin, komisarz Rządu Narodowego;
kapelan Eustachy Szczeniowski;
adiutanci: Aleksander Frankowski, Sierzputowski, Józef Miaskowski
Dowódcy szwadronów: August Mazewski, Prozor, Józef Machczyński, Konopacki, Włodzimierz Szaszkiewicz
Skutki powstania? W szkołach najczęściej mówi się o Wielkiej Żałobie Narodowej, zsyłkach, aresztowaniach, konfiskatach itd.
To oczywiście ważne, aby nie zapomnieć, aby szanować i dbać o posiadaną niepodległość.
Ważne jest jednak również to, że skutkiem powstania car uwłaszcza chłopów i pozwala im uprawiać własną ziemię – forma łapówki aby odciągnąć ludzi pracy od powstania.
Ważne jest również to, że polityka Aleksandra Wielopolskiego traci zwolenników.
Ważne jest to, że może rozwijać się literatura i sztuka oraz powstaje nurt pracy u podstaw – pozytywizm.
Ważne jest to, że pamięć o Powstańcach staje się ważnym motywem we wspomnianej już literaturze i sztuce.
Rozbudzone nadzieje na niepodległość znowu rozpalają i przez kolejnych pięćdziesiąt lat podtrzymują nastroje patriotyczne. Właśnie dzięki Powstaniom Narodowym Piłsudski może swoją wielką osobowością porwać do walki rzesze Polaków, którzy wywalczyli dla nas niepodległość.
Mogę powiedzieć, że bez zrywów niepodległościowych nie świętowalibyśmy dziś 11 listopada.