Lato – ……..

Lato – czas wakacji.

John Lubbock

Czasami leżenie na trawie w letni dzień, słuchanie szmeru wody lub obserwowanie chmur unoszących się na niebie, nie jest stratą czasu.

Dla jednych czas wakacji, urlopów i wypoczynku a dla innych czas wytężonej pracy. Dziś żyjemy w różnych środowiskach i tak niewiele o sobie wiemy. Może czasem warto się zatrzymać i choć przez chwilę zastanowić się co też robią teraz inni. Siedziałem właśnie w lesie i napawałem się ciszą, zapachem sosen, gdy do mojej świadomości dotarło wspomnienie z wakacji i … przecież teraz to czas wytężonej pracy dla rolników. Żniwa. Tak – kiedy ja tutaj sobie siedzę w cieniu drzew i rozkoszuję się błogostanem samotności ludzie ciężko pracują. Nie mają urlopu i lipcowego wyjazdu nad morze. Czasami narzekamy, że urlop to tylko dwa tygodnie, ale nie wszyscy tak dobrze mają.

Lato – miasto i upał.

James Dent

Idealny letni dzień to świeci słońce, wieje wiatr, śpiewają ptaki, a kosiarka jest zepsuta.

Tak betonujemy miasta i miasteczka, że znalezienie zacienionych drzewami miejsc graniczy z cudem. Upały w mieście stają się nie do zniesienia, wszyscy wiedzą, że to przez brak drzew a jednak ciągle je wycinamy i zalewamy betonem całe hektary miejskiej dżungli. Nie lubię miasta, nie lubię skwerków wybetonowanych i placyków zabaw o asfaltowym podłożu. Ciągle ekolodzy alarmują, że tak nie można a potem sami budują dla swoich pociech laboratoryjne place zabaw na brukowanym placyku.

Lato – burze i deszcze.

Mark Twain

Lato to czas, kiedy jest zbyt gorąco, aby robić rzeczy, dla których było zbyt zimno w zimie.

Czasami przyjdzie z pomocą Strzybóg i przyśle chmurkę. Czasami Perun przyśle burzę i swoim donośnym gromkim głosem przypomni nam o sobie. A czasami popada deszcz przez trzy dni. Można się z tego cieszyć, ale gdzie tam. Wszyscy w mieście narzekają, że mokro i nie ma pogody jakby zapomnieli, że jeszcze wczoraj utyskiwali na skwar. Najpiękniej z letniego deszczu cieszą się wróble. Widać to po ich zachowaniu w kałużach.

Lato – czas próby.

Jak sobie poradzić, aby nie dostać udaru? Jak się nawadniać, jak dbać, aby nie doszło do poparzeń? Lato to czas próby dla ludzi. Naturalna selekcja i oddzielenie mądrych od nieodpowiedzialnych. Tak – latem trzeba na siebie uważać i pomagać innym. To ostatnie jest nader rzadko spotykane a przecież wszyscy znamy cytat z „Dziadów” Mickiewicza:

Adam Mickiewicz

Kto ni razu nie był człowiekiem, temu człowiek nic nie pomoże.

Oj kiepsko z nami, bo wygląda na to, że ludzie nam nie pomogą.

Lato – czas porządków.

Tak – przełom lipca i sierpnia to dla mnie porządki w pisaninach, opowiadaniach i notatkach z podróży. Siedzę i każdą wolną chwilę poświęcam właśnie czytaniu tego co sam nabazgroliłem. Nie lubię tego, ale raz w roku trzeba to zrobić. Dlaczego latem? Bo dni są długie a noce krótkie. Później jesienią i zimą aż do późnej wiosny każdy wieczór poświęcam na pisanie bajek, wierszy i opowiadań. Nie ma lepszej atmosfery do pisania niż zimowy wieczór, w ciepłym domku, gdy za oknem mróz i zadymka. No dobrze mamy zimy jakie mamy, ale wszyscy wiedzą o co chodzi. Dlatego właśnie teraz robię porządki a później coś natworzyć.

Lato – czas spotkań.

O tak. Spotkania z ludźmi takie bardziej na luzie. Jakiś biwak, grill czy zwykłe posiaduchy weekendowo-wieczorowe to coś co pozwala nam poznać się bliżej, z innej niż zawodowa strony. Uwielbiam takie spotkania, mimo że jestem elementem aspołecznym. Można opowiedzieć o swoich pasjach i wysłuchać opowieści o pasjach ludzi, z którymi na co dzień pracujemy.

Lato – czas kończący rok.

Dziwne? Tak naprawdę nie. W mieście liczy się czas od urlopu letniego do kolejnego. Po powrocie z wakacyjnych wojaży, kiedy przychodzimy ten pierwszy dzień do pracy to co mówimy? Następny taki urlop za rok. Urlopem letnim kończymy rok swojego życia w firmie by po powrocie, z nowymi siłami zacząć pracę. Już widzę uśmiechy moich znajomych i przyjaciół z firm, w których pracowałem. Nawet wiem co powiedzą.

Lato – zapowiedź jesieni.

A tak. Każdy mijający dzień lata zbliża nas do jesieni. To akurat nieuchronny schemat powtarzający się co roku. Zieleń ustąpi czerwieni a my nawet nie zauważymy, kiedy. Zawsze tak jest. Żyjemy w takim pędzie, że nie zauważamy nawet jak nasze dzieci rosną i … już piszą maturę czy już idą do pracy. Więc i moment, kiedy czerwień zaczyna królować przegapiamy i zauważamy to dopiero jak wszystko zaczyna być bure i brązowe.

Ciepłego lata, mądrego wypoczynku i Zdrówka.

Dodaj komentarz